W Polsce trwa liczenie eurosierot
2008-08-19 14:15:56
Aktualizacja: 2008-08-19 14:15:56
Polskie Ministerstwo Edukacji Narodowej nakazało
kuratorom ze wszystkich województw sprawdzić, jak wielu uczniów cierpi
z powodu braku rodziców, którzy wyjechali za granicę.
O sprawie pisze „Gazeta Wyborcza”. Jako pierwsi zadanie ministerstwa wykonali urzędnicy z województwa kujawsko-pomorskiego. Obok ich raportu nie można przejść obojętnie. Prawie 4,5 tys. dzieci z tego regionu wychowuje się bez jednego z rodziców, a 648 zostało w domu zarówno bez taty, jak i mamy.
Zdaniem Iwony Michałek, wicekuratora oświaty, wyniki te mogą być poważnie zaniżone, ponieważ skalę eurosieroctwa badano w okresie wakacyjnym, kiedy niełatwo jest stwierdzić, czy na emigrację nie zdecydowali się kolejni rodzice.
Z podobnym problemem musieli się zmierzyć urzędnicy z Podlasia. Choć termin na obliczenie skali eurosieroctwa w regionie minął tydzień temu, wyniki z tego regionu wciąż do MEN nie wpłynęły. Zdaniem podlaskich urzędników, jest to zadanie w okresie wakacyjnym niewykonalne. Z przeprowadzonych jednak wstępnych szacunków wynika, że w samym Białymstoku aż 25 proc. dzieci mieszka przynajmniej bez jednego z rodziców.
Prace nad raportem trwają również w Małopolsce. Tu także nieznana jest jeszcze dokładna liczba opuszczonych przez rodziców dzieci. Wiadomo tylko, że aż 4358 małopolskich uczniów znajduje się pod opieką szkolnych pedagogów, właśnie z powodu eurosieroctwa.
– To są tylko ci uczniowie, którzy z powodu eurosieroctwa trafili do gabinetów psychologicznych. Nie wiemy jeszcze, ilu mamy opuszczonych uczniów, którzy nie sprawiają kłopotów wychowawczych. Nie wiemy też, ilu zostało opuszczonych przez jednego, a ilu przez obydwu rodziców – tłumaczy na łamach „Gazety Wyborczej” małopolska wicekurator Agata Szuta.
Podczas gdy urzędnicy nie mogą się doliczyć dzieci, które cierpią z powodu emigracji rodziców, psychologowie już wiedzą, jaka jest skala problemu.
– Największym problemem jest strona emocjonalna. Te dzieci tęsknią. A jeśli dochodzą do tego wcześniejsze problemy wychowawcze, to wyjazd rodziców pogarsza sytuację – tłumaczy psycholog Tomasz Korytko, który do projektu ministerstwa podchodzi dość sceptycznie.
Piotr Kalisz – Goniec.com
O sprawie pisze „Gazeta Wyborcza”. Jako pierwsi zadanie ministerstwa wykonali urzędnicy z województwa kujawsko-pomorskiego. Obok ich raportu nie można przejść obojętnie. Prawie 4,5 tys. dzieci z tego regionu wychowuje się bez jednego z rodziców, a 648 zostało w domu zarówno bez taty, jak i mamy.
Zdaniem Iwony Michałek, wicekuratora oświaty, wyniki te mogą być poważnie zaniżone, ponieważ skalę eurosieroctwa badano w okresie wakacyjnym, kiedy niełatwo jest stwierdzić, czy na emigrację nie zdecydowali się kolejni rodzice.
Z podobnym problemem musieli się zmierzyć urzędnicy z Podlasia. Choć termin na obliczenie skali eurosieroctwa w regionie minął tydzień temu, wyniki z tego regionu wciąż do MEN nie wpłynęły. Zdaniem podlaskich urzędników, jest to zadanie w okresie wakacyjnym niewykonalne. Z przeprowadzonych jednak wstępnych szacunków wynika, że w samym Białymstoku aż 25 proc. dzieci mieszka przynajmniej bez jednego z rodziców.
Prace nad raportem trwają również w Małopolsce. Tu także nieznana jest jeszcze dokładna liczba opuszczonych przez rodziców dzieci. Wiadomo tylko, że aż 4358 małopolskich uczniów znajduje się pod opieką szkolnych pedagogów, właśnie z powodu eurosieroctwa.
– To są tylko ci uczniowie, którzy z powodu eurosieroctwa trafili do gabinetów psychologicznych. Nie wiemy jeszcze, ilu mamy opuszczonych uczniów, którzy nie sprawiają kłopotów wychowawczych. Nie wiemy też, ilu zostało opuszczonych przez jednego, a ilu przez obydwu rodziców – tłumaczy na łamach „Gazety Wyborczej” małopolska wicekurator Agata Szuta.
Podczas gdy urzędnicy nie mogą się doliczyć dzieci, które cierpią z powodu emigracji rodziców, psychologowie już wiedzą, jaka jest skala problemu.
– Największym problemem jest strona emocjonalna. Te dzieci tęsknią. A jeśli dochodzą do tego wcześniejsze problemy wychowawcze, to wyjazd rodziców pogarsza sytuację – tłumaczy psycholog Tomasz Korytko, który do projektu ministerstwa podchodzi dość sceptycznie.
Piotr Kalisz – Goniec.com
Dodaj do ulubionych
Startuj z nami
















Drukuj
Wyślij

Wasze komentarze
Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.Brak komentarzy.