Jaka jest katolicka szkoła?
2008-02-05 10:21:12
Aktualizacja: 2008-02-05 10:24:04
Wielu Polaków, którzy przyjeżdżają do Wielkiej Brytanii z dziećmi, stara się je zapisać do szkół katolickich, gdzie klasy są mniej liczne niż w państwowych placówkach, a poziom nauczania znacznie wyższy. Na miejsce w takich szkołach czeka się jednak niekiedy nawet kilka lat.
Szkoły wyznaniowe funkcjonują głównie w państwach, w których występuje różnorodność religijna i są alternatywą dla systemu krajowej edukacji. W Wielkiej Brytanii działają szkoły wyznaniowe głównie kościoła angielskiego (Church of England), rzymsko-katolickie (Roman Catholic) oraz rzadziej metodystów.
Dzieci z Polski lub te, które urodziły się na Wyspach, którym rodzice chcą zaszczepić polskie wartości i tradycję mają możliwość nauki w szkołach katolickich.
– Uczniom przekazywane są wartości ewangeliczne, takie jak np. życie we wspólnocie, okazywanie miłości drugiemu człowiekowi, troszczenie się o siebie wzajemnie, dzielenie się wiedzą, prawdomówność, uprzejmość oraz moralność na określonych zasadach – mówi David P. Harris, Dyrektor St. Anne’s Catholic Primary School w Basingstoke.
W szkołach katolickich, tak jak i w innych szkołach w Zjednoczonym Królestwie obowiązuje Rządowy Program Nauczania (National Curriculum). Obowiązkowe przedmioty to: matematyka, język angielski, nauka (fizyka i chemia), historia, geografia, technologia, muzyka, sztuka, wychowanie fizyczne oraz w szkołach średnich język obcy. Wszystkie szkoły mają obowiązek zapewnić dzieciom także naukę religii oraz lekcje wychowania seksualnego.
– Bazując na wierze dzieci, osiągają lepsze wyniki w nauce. Wiara daje im „duchowe” rozumienie świata, pomaga odpowiedzieć na pytanie, jak znaleźć swoje miejsce w społeczeństwie. Już podczas pierwszych zajęć omawiane są zasady, które będą od dzieci wymagane i w nich kształtowane. 10 proc. nauki w szkole Św. Anny zajmuje edukacja religijna – mówi David P. Harris.
Emigranci wolą szkoły katolickie
Szkoły rzymsko-katolickie cieszą się popularnością głównie ze strony emigrantów z Europy Wschodniej. Brytyjska prasa niejednokrotnie pisała o tym, że ze względu na rosnące zapotrzebowanie na miejsca w szkołach katolickich, należało by pomyśleć o stworzeniu takich możliwości również polskim uczniom. Nadal jednak nic się nie zmieniło i do tego typu szkół trudno jest się dostać, zwłaszcza w dużych miastach. Mimo to warto próbować. Ważne, aby jak najszybciej złożyć podanie. W przypadku braku miejsc pozostaje zapisać dziecko na listę oczekujących.
Państwo Antoń zapisali dwoje swoich dzieci do szkół katolickich z niedużym wyprzedzeniem. Zanim jednak podjęli decyzję o wyborze szkoły zasięgnęli opinii znajomych Anglików, nauczycieli oraz innych rodziców.
– Poza złożeniem wymaganej dokumentacji, takiej jak formularz zgłoszeniowy, akt urodzenia dziecka, świadectwo chrztu, ważne jest to, aby nawiązać kontakt ze szkołą, szczególnie z dyrektorem i przekonać go, że bardzo zależy nam na właśnie tej, a nie innej szkole i że dołożymy wszelkich starań, aby dziecko nadrobiło braki językowe. Myślę, że determinacja i ambitne plany córki, co do kontynuacji dalszej nauki na Oxfordzie pomogły w jej przyjęciu do katolickiej secondary school – przekonuje pan Zbigniew Antoń.
Kryteria przyjęcia do szkoły katolickiej mogą się nieco różnić, w zależności od szkoły. Jednak pierwszeństwo zazwyczaj mają osoby ochrzczone (zatem ważne jest, aby dostarczyć świadectwo chrztu dziecka – Baptism Certificate). W dalszej kolejności dzieci z praktykujących rodzin katolickich, następnie dzieci innych wyznań chrześcijańskich, a na końcu dzieci niebędące katolikami, których rodzice zdecydowali się zapewnić edukację katolicką. Jak podają statystyki, 1 na 5 uczniów w secondary school nie jest katolikiem, jednak ze względu na napływ emigrantów z Europy Wschodniej, te proporcje się stopniowo zmieniają.
Termin składania podań do szkół katolickich może być zależny od danej szkoły.
– W naszej szkole, aby zapisać dziecko na pierwszy rok nauki zaczynający się we wrześniu 2008 roku, należy złożyć podanie do 16 listopada 2007 roku. Zapisu do wyższych klas należy dokonać jak najwcześniej, choć można to zrobić nawet w ciągu roku szkolnego, a przyjęcie do szkoły będzie uzależnione od liczby wolnych miejsc – mówi David P. Harris.
Nauka i kultura
W szkołach primary uczą się dzieci w wieku od 5 do 11 lat.( 5-7 lat – infant school, 7-11 – junior school). Po każdym z tych etapów dzieci zdają test. W szkołach katolickich są także różnorakie dodatkowe zajęcia, tzw. clubs: koszykówka, piłka nożna, ogrodnictwo czy nauka języka francuskiego. Wiele z nich jest bezpłatnych. Opłaca się za to np. naukę gry na instrumentach muzycznych.
Michał Antoń ma 9 lat. W szkole katolickiej Św. Anny, do której uczęszcza, miał początkowo problem z prawdomównością. Na podstawie wcześniejszych doświadczeń ze szkoły w Polsce, nie informował nauczycieli o złych zachowaniach kolegów, gdyż bał się zostać „kablem”. Szybko przekonał się, że tutaj eliminuje się złe zachowania i jest to normalne, a dzieci wzajemnie się pilnują. Mama Michała, Wioleta, określa to „zduszaniem zła w zarodku”.
– Początkowo Michał był wzywany do dyrektora „na dywanik” kiedy coś zbroił, ale to dobrze. Pochwalam brak tolerancji szkoły wobec negatywnych zachowań – mówi Wioleta Antoń.
Szkołę katolicką dla swojej córki Zoe wybrała też Angielka Audrey King. M.in. dlatego, że ona sama, jak i jej matka są katoliczkami.
– Choć mąż nie jest katolikiem zdecydowaliśmy, że zależy nam, aby córce zostały przekazane wartości, takie jak dobroć i miłość bliźniego. Ponadto zasady przekazywane dzieciom bazujące na Ewangelii dają wiarę, nadzieję i co się z tym wiąże, większą radość, jak i pomogą im w ich życiu dorosłym.
Do szkół katolickich uczęszczają także dzieci z innych krajów, m.in. córka Cynthia De Souza z Indii. Kobieta pomiędzy szkołami w jej kraju, a tymi w Wielkiej Brytanii widzi ogromną różnicę.
– W Bombaju dzieci uczą się przedmiotów ogólnych. Na temat Boga nie wiedzą wiele, a wynika to z faktu, że w Indiach jest przewaga wyznawców hinduizmu. Nasza rodzina jest katolicka, więc po przyjeździe do Wielkiej Brytanii zdaliśmy sobie sprawę, że szkoła publiczna nie zagwarantuje nam przekazania odpowiedniej wiedzy religijnej. Wiele dzieci w takich szkołach nie wyznaje żadnej wiary. Dzieci spotykają co prawda osoby innych wyznań, co uczy tolerancji, ale nie kształtuje dzieci według określonej ścieżki wartości – mówi.
Do szkół katolickich jest specjalnie dobierana także kadra.
– W naszej szkole nauczyciele to osoby świeckie, które są katolikami lub wyznawcami innych religii chrześcijańskich. Wymaga się od każdego z nich aby nauczali zgodnie z przyjętymi zasadami w tym, aby dużą wagę przykładali do indywidualnego rozwoju każdego dziecka, aby wydobyć z niego jak największy potencjał – mówi David P. Harris.
Większe możliwości…
Oprócz katolickich szkół primary są także secondary. Uczęszczają do nich dzieci w wieku od 11 do 16 lat. Nauka kończy się w nich egzaminem General Certificate of Secondary Education.
Beata Antoń ma 15 lat i przyjechała do Wielkiej Brytanii rok temu. Uczęszcza do katolickiej Bishop Challoner Secondary School. Jest z niej bardzo zadowolona.
– Mogłam wybrać dowolne miejsce praktyk. Niektórzy wybierali np. u weterynarza, ja wybrałam praktyki jako nauczyciel i przez dwa tygodnie mogłam posmakować tego zawodu. Ze względu na zbyt słabą jeszcze znajomość angielskiego prowadziłam zajęcia dla obcokrajowców – opowiada.
Beatę ujęło także zachowanie młodzieży w jej szkole.
– Są spontaniczni, kreatywni i otwarci na pomysły i inicjatywy, choćby takie jak to, że spotykamy się w music roomie na przerwach, ktoś gra na fortepianie, tworzymy własne melodie, utwory, a na każdej ławce jest kibord – mówi.
Czy zatem pojawiające się głosy sprzeciwu, co do słuszności istnienia i rozwoju dobrze prosperujących szkół katolickich w Wielkiej Brytanii, mają uzasadnienie?
– Obserwujemy duże zainteresowanie nauką w szkołach katolickich, szczególnie ze strony emigrantów z Europy Wschodniej, w tym także z Polski. Wszystkie szkoły katolickie prosperują na wysokim poziomie. Ograniczanie liczby czy zamykanie ich byłoby więc pozbawione sensu – przekonuje David P. Harris.
Zapewne bliższe określenie liczby chętnych, oczekujących w kolejce i zainteresowanych nauką w szkołach katolickich, mogłoby być „głosem wsparcia” dla ich istnienia i dalszego rozwoju. Istnieje jednak wiele trudności w zmierzeniu tego popytu. Niektórzy rodzice wiedząc, że dla ich dziecka w szkole katolickiej nie ma miejsca, nie zgłaszają go formalnie.
– Zbadanie tego zapotrzebowania np. ze strony polskiej społeczności, być może przy udziale polskich stowarzyszeń, wspólnot czy organizacji działających na terenie Wielkiej Brytanii, mogłoby wesprzeć działania szkół katolickich w zakresie tworzenia nowych miejsc dla polskich dzieci, których rodzice chcą im zapewnić wychowanie w duchu katolickim – mówi dyrektor Harris.
Beata Bugała-Miler - Goniec Polski
Szkoły wyznaniowe funkcjonują głównie w państwach, w których występuje różnorodność religijna i są alternatywą dla systemu krajowej edukacji. W Wielkiej Brytanii działają szkoły wyznaniowe głównie kościoła angielskiego (Church of England), rzymsko-katolickie (Roman Catholic) oraz rzadziej metodystów.
Dzieci z Polski lub te, które urodziły się na Wyspach, którym rodzice chcą zaszczepić polskie wartości i tradycję mają możliwość nauki w szkołach katolickich.
– Uczniom przekazywane są wartości ewangeliczne, takie jak np. życie we wspólnocie, okazywanie miłości drugiemu człowiekowi, troszczenie się o siebie wzajemnie, dzielenie się wiedzą, prawdomówność, uprzejmość oraz moralność na określonych zasadach – mówi David P. Harris, Dyrektor St. Anne’s Catholic Primary School w Basingstoke.
W szkołach katolickich, tak jak i w innych szkołach w Zjednoczonym Królestwie obowiązuje Rządowy Program Nauczania (National Curriculum). Obowiązkowe przedmioty to: matematyka, język angielski, nauka (fizyka i chemia), historia, geografia, technologia, muzyka, sztuka, wychowanie fizyczne oraz w szkołach średnich język obcy. Wszystkie szkoły mają obowiązek zapewnić dzieciom także naukę religii oraz lekcje wychowania seksualnego.
– Bazując na wierze dzieci, osiągają lepsze wyniki w nauce. Wiara daje im „duchowe” rozumienie świata, pomaga odpowiedzieć na pytanie, jak znaleźć swoje miejsce w społeczeństwie. Już podczas pierwszych zajęć omawiane są zasady, które będą od dzieci wymagane i w nich kształtowane. 10 proc. nauki w szkole Św. Anny zajmuje edukacja religijna – mówi David P. Harris.
Emigranci wolą szkoły katolickie
Szkoły rzymsko-katolickie cieszą się popularnością głównie ze strony emigrantów z Europy Wschodniej. Brytyjska prasa niejednokrotnie pisała o tym, że ze względu na rosnące zapotrzebowanie na miejsca w szkołach katolickich, należało by pomyśleć o stworzeniu takich możliwości również polskim uczniom. Nadal jednak nic się nie zmieniło i do tego typu szkół trudno jest się dostać, zwłaszcza w dużych miastach. Mimo to warto próbować. Ważne, aby jak najszybciej złożyć podanie. W przypadku braku miejsc pozostaje zapisać dziecko na listę oczekujących.
Państwo Antoń zapisali dwoje swoich dzieci do szkół katolickich z niedużym wyprzedzeniem. Zanim jednak podjęli decyzję o wyborze szkoły zasięgnęli opinii znajomych Anglików, nauczycieli oraz innych rodziców.
– Poza złożeniem wymaganej dokumentacji, takiej jak formularz zgłoszeniowy, akt urodzenia dziecka, świadectwo chrztu, ważne jest to, aby nawiązać kontakt ze szkołą, szczególnie z dyrektorem i przekonać go, że bardzo zależy nam na właśnie tej, a nie innej szkole i że dołożymy wszelkich starań, aby dziecko nadrobiło braki językowe. Myślę, że determinacja i ambitne plany córki, co do kontynuacji dalszej nauki na Oxfordzie pomogły w jej przyjęciu do katolickiej secondary school – przekonuje pan Zbigniew Antoń.
Kryteria przyjęcia do szkoły katolickiej mogą się nieco różnić, w zależności od szkoły. Jednak pierwszeństwo zazwyczaj mają osoby ochrzczone (zatem ważne jest, aby dostarczyć świadectwo chrztu dziecka – Baptism Certificate). W dalszej kolejności dzieci z praktykujących rodzin katolickich, następnie dzieci innych wyznań chrześcijańskich, a na końcu dzieci niebędące katolikami, których rodzice zdecydowali się zapewnić edukację katolicką. Jak podają statystyki, 1 na 5 uczniów w secondary school nie jest katolikiem, jednak ze względu na napływ emigrantów z Europy Wschodniej, te proporcje się stopniowo zmieniają.
Termin składania podań do szkół katolickich może być zależny od danej szkoły.
– W naszej szkole, aby zapisać dziecko na pierwszy rok nauki zaczynający się we wrześniu 2008 roku, należy złożyć podanie do 16 listopada 2007 roku. Zapisu do wyższych klas należy dokonać jak najwcześniej, choć można to zrobić nawet w ciągu roku szkolnego, a przyjęcie do szkoły będzie uzależnione od liczby wolnych miejsc – mówi David P. Harris.
Nauka i kultura
W szkołach primary uczą się dzieci w wieku od 5 do 11 lat.( 5-7 lat – infant school, 7-11 – junior school). Po każdym z tych etapów dzieci zdają test. W szkołach katolickich są także różnorakie dodatkowe zajęcia, tzw. clubs: koszykówka, piłka nożna, ogrodnictwo czy nauka języka francuskiego. Wiele z nich jest bezpłatnych. Opłaca się za to np. naukę gry na instrumentach muzycznych.
Michał Antoń ma 9 lat. W szkole katolickiej Św. Anny, do której uczęszcza, miał początkowo problem z prawdomównością. Na podstawie wcześniejszych doświadczeń ze szkoły w Polsce, nie informował nauczycieli o złych zachowaniach kolegów, gdyż bał się zostać „kablem”. Szybko przekonał się, że tutaj eliminuje się złe zachowania i jest to normalne, a dzieci wzajemnie się pilnują. Mama Michała, Wioleta, określa to „zduszaniem zła w zarodku”.
– Początkowo Michał był wzywany do dyrektora „na dywanik” kiedy coś zbroił, ale to dobrze. Pochwalam brak tolerancji szkoły wobec negatywnych zachowań – mówi Wioleta Antoń.
Szkołę katolicką dla swojej córki Zoe wybrała też Angielka Audrey King. M.in. dlatego, że ona sama, jak i jej matka są katoliczkami.
– Choć mąż nie jest katolikiem zdecydowaliśmy, że zależy nam, aby córce zostały przekazane wartości, takie jak dobroć i miłość bliźniego. Ponadto zasady przekazywane dzieciom bazujące na Ewangelii dają wiarę, nadzieję i co się z tym wiąże, większą radość, jak i pomogą im w ich życiu dorosłym.
Do szkół katolickich uczęszczają także dzieci z innych krajów, m.in. córka Cynthia De Souza z Indii. Kobieta pomiędzy szkołami w jej kraju, a tymi w Wielkiej Brytanii widzi ogromną różnicę.
– W Bombaju dzieci uczą się przedmiotów ogólnych. Na temat Boga nie wiedzą wiele, a wynika to z faktu, że w Indiach jest przewaga wyznawców hinduizmu. Nasza rodzina jest katolicka, więc po przyjeździe do Wielkiej Brytanii zdaliśmy sobie sprawę, że szkoła publiczna nie zagwarantuje nam przekazania odpowiedniej wiedzy religijnej. Wiele dzieci w takich szkołach nie wyznaje żadnej wiary. Dzieci spotykają co prawda osoby innych wyznań, co uczy tolerancji, ale nie kształtuje dzieci według określonej ścieżki wartości – mówi.
Do szkół katolickich jest specjalnie dobierana także kadra.
– W naszej szkole nauczyciele to osoby świeckie, które są katolikami lub wyznawcami innych religii chrześcijańskich. Wymaga się od każdego z nich aby nauczali zgodnie z przyjętymi zasadami w tym, aby dużą wagę przykładali do indywidualnego rozwoju każdego dziecka, aby wydobyć z niego jak największy potencjał – mówi David P. Harris.
Większe możliwości…
Oprócz katolickich szkół primary są także secondary. Uczęszczają do nich dzieci w wieku od 11 do 16 lat. Nauka kończy się w nich egzaminem General Certificate of Secondary Education.
Beata Antoń ma 15 lat i przyjechała do Wielkiej Brytanii rok temu. Uczęszcza do katolickiej Bishop Challoner Secondary School. Jest z niej bardzo zadowolona.
– Mogłam wybrać dowolne miejsce praktyk. Niektórzy wybierali np. u weterynarza, ja wybrałam praktyki jako nauczyciel i przez dwa tygodnie mogłam posmakować tego zawodu. Ze względu na zbyt słabą jeszcze znajomość angielskiego prowadziłam zajęcia dla obcokrajowców – opowiada.
Beatę ujęło także zachowanie młodzieży w jej szkole.
– Są spontaniczni, kreatywni i otwarci na pomysły i inicjatywy, choćby takie jak to, że spotykamy się w music roomie na przerwach, ktoś gra na fortepianie, tworzymy własne melodie, utwory, a na każdej ławce jest kibord – mówi.
Czy zatem pojawiające się głosy sprzeciwu, co do słuszności istnienia i rozwoju dobrze prosperujących szkół katolickich w Wielkiej Brytanii, mają uzasadnienie?
– Obserwujemy duże zainteresowanie nauką w szkołach katolickich, szczególnie ze strony emigrantów z Europy Wschodniej, w tym także z Polski. Wszystkie szkoły katolickie prosperują na wysokim poziomie. Ograniczanie liczby czy zamykanie ich byłoby więc pozbawione sensu – przekonuje David P. Harris.
Zapewne bliższe określenie liczby chętnych, oczekujących w kolejce i zainteresowanych nauką w szkołach katolickich, mogłoby być „głosem wsparcia” dla ich istnienia i dalszego rozwoju. Istnieje jednak wiele trudności w zmierzeniu tego popytu. Niektórzy rodzice wiedząc, że dla ich dziecka w szkole katolickiej nie ma miejsca, nie zgłaszają go formalnie.
– Zbadanie tego zapotrzebowania np. ze strony polskiej społeczności, być może przy udziale polskich stowarzyszeń, wspólnot czy organizacji działających na terenie Wielkiej Brytanii, mogłoby wesprzeć działania szkół katolickich w zakresie tworzenia nowych miejsc dla polskich dzieci, których rodzice chcą im zapewnić wychowanie w duchu katolickim – mówi dyrektor Harris.
Beata Bugała-Miler - Goniec Polski
Dodaj do ulubionych
Startuj z nami
















Drukuj
Wyślij

Wasze komentarze
Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.
(2008-02-05 14:10:47)
szkoly katolickie
Zawracanie glowy i nie prawda.w Reading w katolickiej dzieci umawiaja sie w parku z inna szkola i bojki ciagle otchodza!! WCALE NIE TAKIE ANIOLKI JAK SIE WYDAJE.Kazda szkola jest dobra tylko od dziecka i wychowania zalezy,i do kosciola tez mozna chodzic.A bullying jest wszedzie nawet i w katolickich.Pozdrowienia dla wszystkich rodzicow w UK!~goskauk