01.12.2008  
Goniec Polski
Chat - Goniec Polski
Chat
Forum - Goniec Polski
Forum
Blog - Goniec Polski
Blogi
Skrzynka e-mail
E-mail 2 GB
Login: Hasło:
Nie masz konta? Załóż je teraz!

Jesteś tym, co jesz

2008-01-07 15:18:02
Aktualizacja: 2008-01-07 15:18:02
Jesteś tym, co jesz

Dzieci w Wielkiej Brytanii spożywają największą ilość słodyczy i napojów gazowanych ze wszystkich krajów Europy, co prowadzi do otyłości i stanowi bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i ryzyko przedwczesnej śmierci.

10 – 13-latki wydają średnio £128.40 na słodycze, co jest odpowiednikiem 1 167 małych batoników Kit Kat lub 400 Cadbury Cream Egss. To o 60% więcej niż ich rówieśnicy w innych krajach Europy zachodniej jak Holandia i Francja, która zajmuje drugie miejsce pod względem nawyków jedzenia tzw. junk food. Ponadto dzieci w tym kraju wypijają rocznie gazowane napoje, których wartość łączna wynosi średnio £149 na osobę i odpowiada 667 litrom, lub 7,5 wannom coli z supermarketu. Jest to również ilość o wiele wyższa w porównaniu z innymi krajami Europy, takimi jak Francja, Niemcy , Hiszpania czy Włochy. Połączenie niezdrowej diety z brakiem aktywności fizycznej i ćwiczeń oznacza, że jedno na troje dzieci mieszkających w Wielkiej Brytanii, czyli ok. 2 miliony, ma nadwagę lub jest otyłe. Tendencja wskazuje na to, że liczba ta wzrośnie o 37 proc. do roku 2011.

Śniadanie to podstawa

Dzieci mieszkające na Wyspach częściej też wychodzą do szkoły bez śniadania i „dojadają” małymi przekąskami w ciągu dnia. Przyczyną może być brak czasu rodziców, by dopilnować swoje pociechy. Napięty plan dnia pracujących matek i ojców powoduje, że dzieci często mają potrzebę podjadania, zanim z rodzicami będą mogły spożyć wieczorny posiłek. Przewiduje się, że do 2010 roku statystyczny 6 – 13 latek nie zje średnio 90 śniadań rocznie. Podobnie jak w poprzednich przypadkach, wyniki te są wyższe niż w innych krajach Europy. Pomimo faktu, że nasze dzieci są technicznie wyedukowane, wygląda na to, że bardziej oderwane od świata zewnętrznego niż poprzednie pokolenia. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest obawa rodziców przed pozwoleniem im na zabawy poza domem ze względu na czyhające niebezpieczeństwa. Dzieci często też dowożone są do szkoły samochodem, a zajęcia pozaszkolne ograniczają się, w coraz większym stopniu, do spotkań towarzyskich i mniej intensywnych, wirtualnych aktywności takich jak i spędzanie czasu w internecie lub na grach komputerowych.

Sposób na nadwagę

Coraz większym naciskom podlegają firmy produkujące słodycze i przekąski takie jak chipsy, by ulepszać receptury, w których zredukowana zostanie ilość cukru, soli i tłuszczy, a także zmieniony rodzaj używanego oleju. Dlaczego jest to tak istotne? Ponieważ chodzi nie tylko o ilość konsumowanego tłuszczu, lecz także o jego rodzaj. Szwedzcy naukowcy odkryli, że spożywanie zbyt małej ilości tłuszczów w dzieciństwie może w przyszłości prowadzić do otyłości. Jak to możliwe? Obserwacja zwyczajów żywieniowych i stylu życia 200 zdrowych czterolatków z dobrze sytuowanych środowisk socjoekonomicznych wskazała, że waga wzrasta, ponieważ w organizmie odkłada się zbyt duża ilość tłuszczu. Niekoniecznie jednak te dzieci, które jadły największą ilość tłuszczu były najcięższe. Naukowcy są przekonani, że to za sprawą tłuszczów nienasyconych. Niedobór omega-3, obecnego w tłustych rybach takich jak śledź, makrela czy sardynki miał duże znaczenie.

Dietetyk Malin Haglund Garemo, który prowadził badania powiedział: „Co trzecie dziecko biorące udział w badaniach jadło zbyt małą ilość tłuszczów nienasyconych, przede wszystkim omega-3. Waga tych dzieci była znacznie wyższa. To potwierdza inne badania, które pokazują, że dzieci otyłe mają niedobór omega-3.” Ponadto jadły one średnio 140 g. owoców dziennie – w porównaniu z sugerowanymi 400 g. Piąta część badanych dzieci nie miała dostarczonej wystarczającej ilości wapnia, a 70% miało niedobór żelaza. Jedna czwarta całkowitej energii pochodziła ze spożywania słodyczy, lodów, herbatników i słodzonych napojów.

W Wielkiej Brytanii mówi się nie tylko o epidemii chorób wywołanych nadwagą u osób dorosłych. Problem dotyczy również dzieci, i to coraz młodszych. Profesor Sir Liam Donaldson, główny przedstawiciel rządu do spraw medycyny i Food Agency (Agencja Norm Żywności) ostrzegają, że dzisiejsza generacja dzieci może być pierwszą od stu lat, której długość życia będzie krótsza niż ich rodziców. Po raz kolejny sprawdza się powiedzenie „You are what you eat” czyli „Jesteś tym, co jesz”.

Monika Mellor - Goniec Polski

Wasze komentarze Dodaj komentarz

Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.

Brak komentarzy.