Koniec z buntem przy ubieraniu
2008-03-18 14:42:17
Aktualizacja: 2008-03-18 15:32:39
To istny horror. Poradzenie sobie z dwójką lub trójką rozbrykanych maluchów, ubranie ich na czas i wyjście z domu wymaga od rodziców wielkiego poświęcenia i kosztuje ich mnóstwo nerwów. Ale wystarczy znaleźć sposób, by nie słuchać skarg - "nie założę", "nie podoba mi się", "nie chcę"...
Każdy rodzic wie, że kiedy rano czas nas goni, to Jaś chce jeszcze spać, jego siostrzyczka Marysia chce siusiu, a mały Grzesio właśnie zakłada na głowę spodnie, bo chce się ubrać sam. O szybkim i sprawnym wyjściu z domu nie ma mowy. Jak więc okiełznać niesforne maluchy? Jak poradzić sobie z ich humorami, kiedy nie ma pod ręką żadnej superniani? Okazuje się, że wystarczy poznać tylko kilka zasad, żeby nie spędzać przed wyjściem kiludziesięciu minut na walce z własnymi dziećmi.
"Najważniejsze jest, żeby być stanowczym i konsekwentnym" - mówi Monika Dreger (37 l.), psycholog z Warszawskiej Grupy Psychologicznej. "Dziecko musi wiedzieć, że to, co mówi rodzic, jest nieodwołalne. Wtedy łatwiej mu się będzie pogodzić z jego decyzją."
Dziecko musi wiedzieć, że jeżeli jest niegrzeczne, to poniesie tego konsekwencje. Nie można zapowiadać jakiejś kary, a potem o niej zapominać, bo na drugi raz groźba juz nie podziała. Spróbujmy przy okazji ubierania dzieci opowiadać jakąś historię. jedna z postaci może się przygotowywać do wyjścia z domu. Niech dziecko ubiera się razem z misiem z opowieści. Pamiętajmy,aby nie wdawać się w zbędne dyskusje, które przedłużają czas wyjścia i powodują u wszystkich niepotrzebny stres.
www.dziennik.pl
Każdy rodzic wie, że kiedy rano czas nas goni, to Jaś chce jeszcze spać, jego siostrzyczka Marysia chce siusiu, a mały Grzesio właśnie zakłada na głowę spodnie, bo chce się ubrać sam. O szybkim i sprawnym wyjściu z domu nie ma mowy. Jak więc okiełznać niesforne maluchy? Jak poradzić sobie z ich humorami, kiedy nie ma pod ręką żadnej superniani? Okazuje się, że wystarczy poznać tylko kilka zasad, żeby nie spędzać przed wyjściem kiludziesięciu minut na walce z własnymi dziećmi.
"Najważniejsze jest, żeby być stanowczym i konsekwentnym" - mówi Monika Dreger (37 l.), psycholog z Warszawskiej Grupy Psychologicznej. "Dziecko musi wiedzieć, że to, co mówi rodzic, jest nieodwołalne. Wtedy łatwiej mu się będzie pogodzić z jego decyzją."
Dziecko musi wiedzieć, że jeżeli jest niegrzeczne, to poniesie tego konsekwencje. Nie można zapowiadać jakiejś kary, a potem o niej zapominać, bo na drugi raz groźba juz nie podziała. Spróbujmy przy okazji ubierania dzieci opowiadać jakąś historię. jedna z postaci może się przygotowywać do wyjścia z domu. Niech dziecko ubiera się razem z misiem z opowieści. Pamiętajmy,aby nie wdawać się w zbędne dyskusje, które przedłużają czas wyjścia i powodują u wszystkich niepotrzebny stres.
www.dziennik.pl
Dodaj do ulubionych
Startuj z nami
















Drukuj
Wyślij

Wasze komentarze
Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.Brak komentarzy.